Tytuł: cbradio.pl :: Antena i dach po uderzeniu pioruna
Dodane przez
Jackill dnia 06.01.2014 10:44
#1
Tak wygląda dach Peugeota 307 i antena, która się na nim znajdowała, po uderzeniu pioruna na autostradzie koło Krakowa.
Auto poszło na szkodę całkowitą - padło wszystko - od akumulatora po czujniki od ABS.

Dodane przez
yaszczur dnia 06.01.2014 10:49
#2
Gdzieś już widziałem te fotki. W każdym bądź razie, mega pech w tym przypadku.
#3
Siedziałeś w tym czasie w aucie? Nie chciałbym mieć takiego doświadczenia , ale może palnąłeś coś nie tak w gruszkę i to była odpowiedź ?

#4
Masakra, pytanie - czy pasażerowie w takim aucie byli bezpieczni?
Dodane przez
161bd542 dnia 30.04.2017 08:39
#5
Witam
faktycznie masakra nie wiem czy powiedzieć że to pech czy może szczęście. Mam nadzieje że poza szokiem nic nikomu się nie stało
#6
o f...

Faktycznie P307sw poznaje tę plastikową nakładkę na zderzaku na której stoi upalona antena... no i relingi (moje były srebrne) ale dokładnie w tym samym miejscu co u Ciebie miałem zamontowaną antenę na podstawie magnetycznej w swoim Peugeocie. Całe szczęście że nikomu się nic nie stało. Elektronika pojazdu tak jak piszesz zapewne ze słynnym BSI i BSM zniszczona. Podobno kabina auta działa jak "klatka Faradaya" robili testy i ma być w aucie bezpiecznie bo ładunek spływa po aucie do ziemi - no ale żaden eksperyment nigdy nie będzie spełniał idealnie warunków naturalnych w których naturalny piorun uderza w samochód i będzie obarczony jakimś tam marginesem błędu. A widząc wypalony otwór w dachu wygląda to bardzo niebezpiecznie. Takie uderzenie może wywołać porażenie, pożar czy samo wypadnięcie pojazdu z toru jazdy i ewentualne zderzenie. Bardzo rzadka i niebezpieczna sytuacja... Żal auta - straszny pech który może spotkać każdego z nas... Oby już nigdy się nic podobnego nie powtórzyło...
Pozdrawiam Serdeczne kolegę z Lublina

Dodane przez
hnatek53 dnia 21.02.2018 23:21
#7
No nie

- to jest siła

. Pozdrawiam 73
Dodane przez
161BD880 dnia 27.02.2018 11:11
#8
Ciekawe jak radio...
#9
Auto zadziałało jak klatka Faradaya, więc raczej w środku bezpiecznie, pomijając względy hałasu i strachu. Tak mi się wydaje.